pływanie w zimnym jeziorze vs beczka, inne odczucia

Kto porównywał pływanie w zimnym jeziorze z zanurzeniem w beczce z lodem? Mam inne odczucia: jezioro łagodne, beczka bardziej agresywna. Jak u Was z afterdropem?

40 polubień

U mnie jezioro zawsze przyjemniejsze, ruch fal i wiatr robią robotę, beczka statyczna i szybciej drętwieją dłonie.

2 polubienia

Dzięki @amichal_85, też czuję że w jeziorze łatwiej wejść. W beczce mam oddech jak młot pneumatyczny, na początku mnie panikuje, jak to ogarnęliście?

2 polubienia

W beczce kumuluje się CO2 nad powierzchnią, jak siedzisz po szyję oddychasz gorzej. Na zewnątrz powietrze chłodne stabilizuje oddech i rytm.

Różnice są fizjologicznie spore: w jeziorze konwekcja i mikroprądy stale zrywają ciepłą warstwę przy skórze, w beczce szybko tworzysz „płaszcz” i jest pozornie łatwiej po minucie. Głębsze zanurzenie = większe ciśnienie hydrostatyczne, mniejszy powrót żylny z kończyn. Wiatr zwiększa konwekcję, fala pracuje izometrycznie. Afterdrop większy po pływaniu, beczka wyżej wywołuje odruch zimnego wdechu.

Potwierdzam, w jeziorze czuję dłuższe rozgrzewanie po wyjściu, skóra jakby paliła, ale głowa spokojniejsza.

1 polubienie

Nie demonizujcie beczki, jak się miesza wodę ręką to nie ma ciepłej warstwy tam wcale.

u mnie beczka lepsza bo szybciej i pod domem

2 polubienia

W warunkach jeziora dochodzi też przewodnictwo przez ruch i kontakt z zimnym mułem przy dnie, co wychładza stopy. W beczce zwykle siedzisz bez ruchu, więc metabolizm niższy, ale odruch nurkowy mocniejszy przez zanurzenie twarzy.

2 polubienia

Jak z bezpieczeństwem w jeziorze nocą? Beczka pod kontrolą, a jezioro ciemne i skurcz może zaskoczyć.

1 polubienie

Robię tak: w jeziorze neoprenowe rękawice 2 mm i cienka czapka, w beczce gołe dłonie, bo szybciej kończę.

2 polubienia

W jeziorze czuję zapach i przestrzeń, psycho to uspokaja. Beczka to bardziej trening tolerancji, mniej romantycznie, bardziej technicznie.

4 polubienia

Nie rozumiem fascynacji falami, dla mnie tylko wkurzają, ciężko złapać rytm oddechu, po prostu ciągle wieje.

1 polubienie

A ja mam pytanie o saunę przed jeziorem, sens czy nie?

2 polubienia

Po saunie rośnie przepływ skórny, więc wejście do jeziora wydaje się brutalniejsze. Rób krótsze kilkadziesiąt sekund i spokojny oddech nosowy. @joannadabrowska w beczce po saunie mieszaj wodę, minimalizujesz warstwę ciepłą i unikniesz nagłego kłucia skóry.

1 polubienie

ja to w jeziorze szybciej drętwieje wargi i palce u stóp

1 polubienie

Pro tip: w jeziorze rozgrzewka dynamiczna 3 min, w beczce 2 min oddychania 4-7-8, pomaga wyciszyć odruch hiperwentylacji u mnie działa zawsze.

1 polubienie

Zegarek pokazuje mi niższe tętno w jeziorze niż w beczce, ciekawe, za każdym razem powtarzalne pomiary.

2 polubienia

Nie żartujcie z jeziora zimą, cienki lód to loteria. Beczka w garażu mniej epicka, ale bezpieczniejsza zdecydowanie jest.

2 polubienia

W beczce masz zwykle wodę kranową 8–10°C, w jeziorze bywa 3–5°C i przewodnictwo większe przez ruch. Dlatego subiektywnie jezioro „łagodniejsze”, a chłodzi mocniej.

4 polubienia