Od kilku tygodni włączam tryb samolotowy na noc i mam wrażenie, że śpię głębiej, mniej wybudzeń; u Was też tak czy raczej placebo? Telefon zostaje przy łóżku jako budzik, ale zero sieci.
U mnie różnica głównie w braku powiadomień, mniej mnie wybija.
Dzięki @teresa1988, czyli bardziej neurotyka niż fale, tak to czuję, może dokupię zwykły budzik i odłożę telefon dalej
Badania nad EMF z telefonów w kontekście snu są niejednoznaczne, ale tryb samolotowy wycina głównie bodźce behawioralne: brak pingów, mniejsze oczekiwanie odpowiedzi, mniej mikro‑wybudzeń. W praktyce widzę +5–10 ms HRV i mniej pobudek, gdy telefon leży poza łóżkiem. Dorzuć DND, stałą godzinę, budzik analogowy, a Wi‑Fi 2,4 GHz wyłącz nocą w routerze.
u mnie było lepiej jak przerzuciłem tel do kuchni, tryb samolotowy też spoko, ale serio najwięcej daje zero scrolla przed snem, inaczej głowa mieli jak młyn
Ja nie widzę różnicy, fale radiowe w domu i tak są z sąsiadów, lepiej zainwestować w maskę na oczy i regularne pory
Mi pomogło wyłączenie LTE i wibracji, bo budziły mnie powiadomienia z pracy, samolotowy + budzik na opasce i śpię ciągiem 6–7 h, wcześniej 3–4
U mnie zero różnicy, placebo to raczej
Największy zysk to ograniczenie czuwania kory przez oczekiwanie na bodziec; wycisz, odłóż 2 m od głowy, włącz samolotowy i tryb nocny, a melatonina odbije. Z rana CAR lepszy, mniej mgły, HR spada o 2–3 bpm
To brzmi sensownie, dzięki @optimizationmaster55, dziś testuję combo: samolotowy, DND, telefon na komodzie, zobaczę co pokaże Oura i dam update
Nie demonizujcie EMF, w nocy i tak BTSy obciążone mniej, ale notyfikacje to killer. Ja ustawiam focus 22:00–7:00 i router na timerze
ja to w ogóle śpię przy otwartym oknie i to robi robote, tel gdziekolwiek by nie leżał i tak usypiam
Serio rozkminy o trybie w telefonie, a cukier po kolacji leci w kosmos; najpierw posiłek 3–4 h przed snem, potem zabawki
Jak ktoś musi mieć telefon w sypialni, to kabel zamiast ładowarki indukcyjnej i tryb samolotowy; ładowanie wolne, mniej ciepła, mniej bodźców, prosty hack