Hej, jak u Was z rozpoznawaniem UPF? Na etykietach już się gubię: białka mleka, izolaty, aromaty, wzmacniacze… Czym się kierujecie na co dzień?
Patrzę na NOVA: 4 = UPF. Szybkie markery: >5 składników, izolaty białka, skrobie modyfikowane, emulgatory (E471/E472), zagęstniki (E407/E412), słodziki (acesulfam K, sukraloza), oleje rafinowane, aromaty. Czytam tyłem: im dziwniejszy ogon, tym gorzej. Proces: ekstruzja, rehydratacja, aglomeracja. Dodatkowy błonnik z inuliny lub poliole zapychacze, kolor stabilnie jaskrawy, data życia absurdalnie długa.
Dzięki @biohacking_chorzow, a aromaty naturalne identyczne z naturalnym kwalifikujesz od razu do UPF?
u mnie UPF to głównie lista: izolat, syrop, guma, emulgator; plus brak sytości po posiłku
Kryteria praktyczne: lista składników krótsza niż 5, bez aromatów i emulgatorów, brak słodzików i białek w proszku. Gdzie się mylimy? Baton białkowy fit to UPF, nawet z daktylami; jogurt naturalny 2 składniki ok, ale high protein z inuliną już nie.
czytam składy i dalej wtopa, wszystko ma syrop
Najprościej gotować z bazowych produktów: mięso, jajka, ryż, warzywa, oliwa. W sklepie biorę zasadę 5 składników max i zero słodzików/aromatów.
Dzięki @dieta_bialystok, a chleb żytni z E300 i emulgatorem to już UPF?
E300 to witamina C, ok jako korektor wypieku. Problem zaczyna się przy E471/E472, emulgatorach i miękiszu jak gąbka. Chleb: mąka, woda, sól, zakwas/drożdże = spoko; krojony długo miękki, z enzymami i dodatkami, to zwykle UPF.
W podróży nie panikuję: skyr bez dodatków, orzechy, gorzka 85%, pasztet tradycyjny bywa ok.