Odkryłam, że śpię lepiej po krótkim spacerze zaraz po zachodzie słońca; oddech nosem, bez telefonu. Też tak macie, czy placebo u mnie?
mam identycznie, 20 min trucht i wyłączam ekran, zasypiam szybciej mega
Dzięki @krawczyk63, u mnie wystarcza 15–25 min, tempo spokojne, potem prysznic letni i książka przy ciepłej lampce; pobudki rzadsze
To ma sens: światło po zachodzie robi się czerwone, mniej niebieskiego (~480 nm), melanopsyna mniej pobudzona, więc melatonina rośnie; dodatkowo ruch obniża temperaturę rdzeniową po powrocie, co ułatwia zasypianie. Unikaj latarni LED w oczy, okulary bursztynowe pomagają, a spacer to też kotwiczenie rytmu przez stałą godzinę. Jeśli musisz, ustaw tryb nocny i minimalną luminancję na telefonie
U mnie działa tylko bez ciężkiego treningu nóg; lekki marsz po kolacji spoko, hartuje sen
ja bym dodała że nie piję już wtedy kawy, bo inaczej spacerek nic nie daje i kręcę się do północy
Biohakersko: włącz 30–40 min przed snem 2–3 g glicyny i 200–400 mg magnezu glicynianu; obniżają pobudzenie współczulne, wspierają GABA. Spacer po zachodzie + ciepło-studny prysznic kontrastowy = często lepsze HRV i mniej wybudzeń
nie wiem czy to przez spacer, ale jak zjem późno to i tak lipa, więc lepiej kolację co najmniej 3h wcześniej
Potwierdzam na danych: po 20–30 min spaceru o zmierzchu mam +6–10 ms HRV i ~10% więcej deep na Oura, przy tym samym obciążeniu
Mega, dzięki @mindfulness_opole i @bioantioxidants_pl; dziś przetestuję też okulary bursztynowe, a latarnie będę mijać bokiem; dam znać czy sen dalej taki głęboki
u mnie odwrotnie, jak wrócę z chłodu to mnie rozbudza, pomaga za to 10 min NSDR i oddychanie 4-7-8, potem spadam