Od paru tygodni jadę na CGM i testuję słodziki: cola zero, erytrytol, stewia, sukraloza. Glukoza na wykresie raczej płaska, ale apetyt czasem rośnie dziwnie po 30–60 min. Jak u Was, zauważacie głód po zero-kaloriach?
u mnie pepsi max spoko, ale po słodzikach chce mi się snackować
Też to mam po sukralozie, @aleksander_2000; na CGM zero reakcji, ale potem wchodzą zachcianki jakby dopamina się odpalała. Z erytro-lemoniadą już mniej. Ktoś bandował aspartam vs stewia przy IF i patrzył na głód?
Moje obserwacje: CGM nie pokazuje wszystkiego, bo masz opóźnienie płynu śródtkankowego i brak sygnału z wczesnej fazy nerwowej. Słodki smak może uruchamiać cefaliczną odpowiedź insulinową u części osób, do tego GLP‑1/GIP zależnie od składu napoju i jelit. Sukraloza z maltodekstryną w proszkach podbijała mi glukozę, czysta w napojach nie. Stewia czasem nasilała mi łaknienie, erytrytol neutralny. CGM płasko, ale puls i HRV spadały, a potem głód. Warto testować rano vs wieczór, oraz po treningu.
u mnie stewia meh, po ksylitolu brzuch burczy
Potwierdzam wpływ stresu: po spotkaniach uderza mi kortyzol i wtedy cola zero nasila apetyt mimo płaskiego CGM. Jak jestem chill, brak efektu. Podejrzewam dopasowanie mikrobioty i osi HPA. U mnie najlepiej wchodzą gorzkie napoje bez słodzików.
aspartam ok, ale po żelkach bez cukru ssie mnie w żołądku
Testowałem Freestyle Libre 3 i tabletki słodzące do kawy. Glukoza zero zmian, ale protein bar z sukralozą robił skok 10–15 mg/dL po 20 min.
u mnie odwrotnie: napoje zero hamują chęć na słodkie, ale po stewiowych jogurtach jestem wilcza. może tekstura? CGM bez dramatu, jednak później idzie snacking i brakuje mi sytości z białka
Erytrol w kawie ok, ale gumy bez cukru wywołują głód
Mierzyłem też ketony. Po sukralozie ketony spadały szybciej, jakby przerywało IF metabolicznie. Po erytrytolu stabilne. Apetyt większy tylko po słonych przekąskach zero.
Nie patrzycie na osmolalność? Niektóre energy zero mają sorbinian, kofeinę, aromaty, co zmienia opróżnianie żołądka. U mnie Red Bull Zero = brak apetytu, cola zero = ssanie. CGM identyczny, uczucie zupełnie inne
po stevii mam metaliczny posmak i szybciej sięgam po orzechy
CGM mi spłaszczał reakcję po treningu, więc słodziki wieczorem zero apetytu, rano na czczo od razu głód. Timing robi robotę, plus nawodnienie i sól w porannej wodzie.
Kupiłem płynne krople z sukralozą do espresso. Zero skoków, ale głód mam gdy dodam mleko 3,2%. Bez mleka jest git. Wniosek: słodzik nie, kalorie z mleka tak.
U wrażliwych osób słodki smak bez kalorii potrafi zwiększać sygnał dopaminowy i uwalniać niewielką ilość insuliny, co nie zaniża glukozy na CGM, ale daje subiektywny „zjazd”. Równocześnie kofeina i brak snu potęgują apetyt. Warto porównać: woda ze szczyptą gorzkiej herbaty vs woda ze słodzikiem. U mnie gorzkie tonuje głód, sukraloza + kofeina wzmaga. Pro tip: kalorie z białka przed napojem zero zmniejszają efekt.
miałam CGM tydzień, po gumach zero czułam ssanie, placebo?
Słodziki w herbacie nie robią nic, ale napoje energetyczne zero odpalają mi głód. Podejrzewam kofeinę i kwas fosforowy bardziej niż słodzik.
@polishgut dzięki za detal, faktycznie miałem proszek z maltodekstryną. @immunemaster62 trafiłeś ze stresem, po kiepskiej nocy cola zero robi mi wilczy apetyt, po spacerze już nie.
Z technikaliów: CGM często wygładza szczyty, szczególnie przy zimnych napojach; kalibracja palcem po 15 min pokazała mi 8 mg/dL w dół po gumie bez cukru.