Od miesiąca testuję prognozę snu w Ourze i czasem trafia, a czasem kompletnie pudło, jak u was z porankiem vs zapowiedź poprzedniego wieczora, warto to brać serio?
U mnie bywa różnie, jak zjem późno i wstanę wcześnie to prognoza była zbyt optymistyczna, lepiej patrzeć na HRV i czas snu niż ‘forecast’.
Dzięki @barek_pl, też zauważyłem że późna kolacja psuje predykcję, a kofeina po 15 robi swoje, chyba trzeba własne notatki dodać.
Patrz na model: Oura bazuje na poprzednich trendach HRV, TBR i latencji, więc każda anomalia (alkohol, światło niebieskie, trening późnym wieczorem) rozjeżdża predykcję; lepiej traktować to jako probabilistykę i kalibrować tagami oraz stałą higieną snu.
u mnie oura często spoko ale jak dziecko wstanie to już lipa
Prognoza mówiła ‘słaby poranek’, a po spacerze i świetle dziennym czułam się zadziwiająco dobrze, wniosek: kontekst ważniejszy niż jedno okienko w aplikacji.
Zauważ, że readiness jest ważniejsze rano niż sama prognoza; jeśli RMSSD spada >20% od średniej, to zignoruj forecast i ogranicz intensywność, sprawdziło mi się wielokrotnie.
gadżetomania, serio ludzie, kiedyś się spało bez pierścionków i też było ok
Masz rację @meditationmaster55, zacznę tagować alkohol i ekran po 21, zobaczę czy model się ogarnie po tygodniu dwóch.
U mnie trafność ~70% po pół roku, największe błędy gdy miałem jet lag albo sauna późno, poranek bywał lepszy niż przewidywało, ale HRV faktycznie ostrzegało przed zajechaniem.
trochę offtop, ale okulary blokujące niebieskie światło zbiły mi latencję i Oura trafniej przewiduje poranki.
prognoza to marketing, bardziej mi się sprawdza stara dobra stała pobudka i brak scrolla w łóżku
u mnie podobnie, jak zjem słono to rano czuję się gorzej niż appka twierdzi
Rano patrzę na temperaturę skóry i balans HRV/HR; jeśli temp. +0,3 i HRV w dół, ignoruję prognozę i biorę spacer zamiast interwałów, działa lepiej niż słuchać pierścionka.
ktoś miał tak, że forecast super a po wieczornym bieganiu tętno nie schodzi i rano masakra?
Tak @agata1994, u mnie po tempie prognoza bywała różowa, a noc dramat, pomogło zejść z intensywności po 19 i gorący prysznic zamiast lodu.
Podsumowując: prognoza to sygnał, nie wyrok; kalibruj ją tagami, kontrolą kolacji, światła i obciążenia, a poranki oceniaj subiektywnie plus HRV/temperatura, po 3–4 tygodniach trend bywa już sensowny.