Testuję od tygodnia poranne światło prosto w oczy przez 10 minut i mam wrażenie, że do południa jestem wyraźnie żwawszy, mniej kawy, ktoś też tak?
U mnie działa gdy wyjdę na balkon zaraz po budziku, biorę 10 min i starcza
@monika79 którą godzinę łapiesz, i czy patrzysz bez okularów przeciwsłonecznych? ja wchodzę między 7:00 a 7:30, słońce nisko, chmury różnie, działa mimo to
Potwierdzam, to klasyczny efekt wczesnej ekspozycji na światło o wysokiej melanopic EDI; chodźcie na zewnątrz 10–15 min w pierwszej godzinie po pobudce, bez okularów przeciwsłonecznych, patrzcie w jasne niebo, nie w słońce; przy chmurach celujcie 20–30 min; okulary blue-blocker dopiero wieczorem; to podbija CAR i stabilizuje rytm i zmniejsza senność w pracy następnego poranka
u mnie meh, zimą to nie bangla wcale
Ja mam okno na wschód i otwieram je szeroko, stoję przy parapecie 12 minut, potem szybki spacer z psem, naprawdę mniej mgły w głowie
Światło pomaga, ale u mnie dopiero z magnezem i selenem przestały wracać zjazdy
Brzmi jak placebo, bo 10 minut nic nie zmienia, pewnie po prostu robicie szybki spacer i krążenie się poprawia; spróbujcie w ciemne, deszczowe dni, wtedy nagle magia znika i energia też, przynajmniej u mnie
@rafaldabrowski pewnie część to spacer, ale w biurze przy oknie też czuję różnicę po tych 10 min
ja robię 5 minut balkonu i 5 przy śniadaniu przy oknie, działa spoko
Klucz to natężenie i timing: rano chcesz dużo bodźca melanopsynowego, więc otwarta przestrzeń, nie szyba; okulary fotochromowe słabo przepuszczają niebieskie; słońce nisko daje świetny kąt; 10–20 minut po pobudce synchronizuje SCN i wyrównuje popołudniowy dołek
u mnie działa tylko latem, zimą zero mocy