Jeśli ćwiczysz siłowo, pomyśl o deload, podnoszone ciśnienie też dobija żyłki na nogach
ja bym zbadała ferrytynę i B12, przy niskich u mnie gorzej pękały
medyk tu, telangiektazje rzadko powstają od jednego bodźca, raczej kumulacja UV, hormony, wysiłek, temperatura, geny; zimno może uwidocznić, ogranicz skrajności i rób fotomonitoring co tydzień
po morsie robiłam gorącą kąpiel i wtedy właśnie siniaczyły, teraz letnią i spokój
Zwróć uwagę na skarpety uciskowe podczas długiego stania, u mnie zmniejszyły napływ krwi po zimnie i żyły przestały się buntować
nie żałuj tłuszczy, omega-3 i wit K2, naczynia elastyczniejsze, przynajmniej u mnie
Mam odwrotnie, zimno wyciszyło zaczerwienienia, może masz za długi czas ekspozycji albo za mało snu
Protokół Hubermana jest tu za agresywny, wejdź w komfort: 3 razy w tygodniu, 10–15°C, 1–2 min, przerwa dzień, bez twarzy i bez tarcia ręcznikiem, po 6 tygodniach oceń
Dzięki wszystkim, @recovery_plock i @hpiotrman spisałam Wasze wskazówki, zjem sól i nawodnię, schodzę powoli z temperaturą i twarzy nie chłodzę