U mnie 2 posiłki po 35–40 g białka działają lepiej na sytość niż OMAD z 80 g, mimo tej samej podaży dziennej.
Protokół dla postu: trening siłowy koniec okna postu, 30–40 g whey + sól, po 60–90 min posiłek mieszany 0,3–0,5 g/kg białka z wolniejszym źródłem (jaja/mięso), tłuszcz i skrobia opóźniają opróżnianie. Tak masz dwa piki MPS w jednej „sesji jedzenia”. Całodziennie licz białko, nie „na posiłek”. U starszych dodaj leucynę 2–3 g i kreatynę 3–5 g.
Nie każdy chce liczyć miligramy leucyny, ważne żeby jeść realne jedzenie.
Brzmi sensownie @recovery_fasting_pl, spróbuję combo whey→posiłek; jak liczyć chudą masę bez DEXA?
Prosto: masa ciała minus tłuszcz oszacowany suwmiarką lub obwodami; albo uśrednij 75–85% masy, zależnie od sylwetki. Bioimpedancja domowa też daje pogląd, choć bywa kapryśna.
Duże bomby białka robią mi refluks i śpię fatalnie; mniejsze porcje wieczorem lepsze, mimo że wymagają planowania i mniej wagi w brzuchu
Podsumowując: absorbcja nie problem, MPS saturuje; celuj w dawki 0,3–0,5 g/kg, 3–4 h przerwy, jakość białka i leucyna klucz, po treningu szybciej, wieczorem mieszaj