Nos produkuje tlenek azotu, który rozszerza naczynia i poprawia dystrybucję krwi w płucach, dlatego na zimnie nos + długi wydech jest efektywniejszy niż szybkie sapanie ustami
Gdy nos zatkany, rób spokojny wdech ustami, ale wydech przez lekko zaciśnięte usta jak przez słomkę, wolniej; po wyjściu przepłucz nos ciepłą solą, to pomaga na kolejne wejścia
Super, dzięki @hormonesexpert_lodz, dziś spróbuję wejścia po długim wydechu i mruczenia na wydechu, bez pauz, dam znać jak tętno i dreszcze, bo z dygotem u mnie różnie
mi pomogło liczenie do sześciu na wydechu, serio działa
Nie przesadzajcie z pauzami w wodzie, widziałem jak chłop stracił film po hiperwentylacji i bezdechu; zimno + niskie CO2 = ryzyko, lepiej spokojny nos, długi wydech i czasem wyjść wcześniej
liczę 4 wdech, 8 wydech, bez spinania, barki w dół
Dla ciekawych: tętno spada mi o 15–25 bpm po 60–90 s spokojnego nosa, HRV rośnie, a po hiperwentylacji jest chaos; metronom 4–2–8 pomaga utrzymać rytm
ja mam ciarki, wydech długi przez usta i ok
Update: zrobiłam 2x2 min w 7°C, wejście po długim wydechu, tylko nos i mruczenie, zero pauz; tętno spadło z 92 do 68, dygot dopiero po wyjściu, działa super!
dawaj znać za tydzień, ciekawa czy dalej będzie tak samo