drzemki 20–30 min, lepsze niż 90 min czy gorzej

Krótkie drzemki 20–30 min lepsze niż 90 min czy gorzej u Was, szczególnie przy zjazdach po obiedzie, i jak to wpływa na nocny sen i produktywność?

23 polubienia

Fizjologicznie 20–30 min działa jak power nap: nie wchodzisz głęboko w SWS, mniejsza bezwładność senna; 90 min sens przy deficycie snu lub w planie treningu, polecam też coffee nap

1 polubienie

Dzięki @gutenergy_pl, jaki timing u Ciebie się sprawdza, okolice 13–15, bo po 18 robię krótką i potem ciężko zasnąć, może skrócić do 15–20?

2 polubienia

Najlepiej po obiedzie i oddech 4-7-8, 90 min późnym popołudniem rozwala rytm, krótką rób w ciemności z maską i bez ciężkiej kolacji

ja robie 25 min na kanapie, budzik x2, jak przekroczę 40 to mam muła do wieczora

90 min tylko w weekend, pełny cykl i wstaję jak nowy, w tygodniu 20–25 bo inaczej noc leży

3 polubienia

u mnie z dziećmi zero 90, jak zamknę oczy na 20 to i tak ktoś woła mama

1 polubienie

Długie drzemki w środku dnia to samobój dla bezsenności, trzymałbym 20 max

w okresie menopauzy 20 minut ratuje mi głowę, po 90 mam kołatanie i budzę się wkurzona

20 min po 14 i jest git

Trik to nie wchodzić w N3, bo bezwładność senna najgorsza; 20–25 min blisko REM bywa ok, 90 min to pełny ultradienny cykl ale tylko jeśli brakuje nocy

1 polubienie

coffee nap robi robotę: espresso, opaska, 22 min, budzę się jak z reklamy, żadnego zamulenia

90 min robię wyłącznie w niedzielę po ciężkiej nocy, inaczej potężna inercja, czasem nawet aura migrenowa po przebudzeniu

3 polubienia

mam tak że jak położę się na 90 to potem leżę w nocy i patrze w sufit

1 polubienie

Testowałem 13:30–13:55, Oura pokazuje spadek tętna i HRV w górę, potem lepszy PR na ergometrze, 90 min zjada cały dzień

1 polubienie

U mnie 90 min całkiem rozwaliło sen, o 1:00 wciąż oczy jak 5 zł, 20 min spoko

1 polubienie

Zamiast 90 polecam yoga nidra 20–30 min, ciało się resetuje bez ciężkiej inercji i nie psuje snu nocnego

krótkie drzemki mnie nie uspokajają, budzę się spięty i z sercem, 45–60 daje mi reset ale potem budzik walczy

nie rozumiem coffee nap, kofeina przecież blokuje adenozyne, to po co spać, placebo i tyle

Przerabiałem polifazę Everyman 3x20 + rdzeń 4h, działało tydzień i crash, 90 min w dzień to u mnie wjazd w SWS i dramat z wieczornym zasypianiem