Wchodzę często do sauny suchej i parowej, czy noszenie zegarka jest bezpieczne dla czujników PPG/SpO2, temp skóry i barometru, czy to je szybko ugotuje i wykluczy gwarancję?
W parowej bym nie ryzykował, para wnika wszędzie, IP nie obejmuje wysokiej temperatury i pary, widziałem zaparowane sensory i martwy barometr po jednym seansie
@krawczyk1 a sucha sauna ok jeśli krótko, 10 min? myślałem o owinięciu paskiem z frotki, to cokolwiek daje czy ściema
Krótko: elektronika wytrzyma ciepło lepiej niż para, ale obie rzeczy skracają życie czujników; para wchodzi przez port barometru i mikrofony, kondensuje pod szkłem, rozpuszcza kleje i degraduje uszczelki, a wysoka temperatura przyspiesza starzenie baterii i żywic na diodach PPG; normy wodoodporności nie testują gorącej pary ani szoków termicznych, więc gwarancja zwykle odpada; jeśli już musisz, tylko sucha sauna, max 10 min, luźniejszy pasek, wyłącz always‑on, po wyjściu opłucz słodką wodą, nie ładuj gorącego, susz w temperaturze pokojowej
nosze w suchej i nic sie nie dzieje u mnie
Z perspektywy serwisowej zabija je nie sama temp, tylko wilgoć pod ciśnieniem; IP68 dotyczy wody statycznej ~20°C, para omija uszczelki dyfuzją, osad mineralny zalepia membranę barometru; po kilku sesjach rośnie prąd upływu i padają diody PPG
Mój zegarek zaparował po paru wejściach do parowej, ekran mleczny, serwis napisał uszkodzenie przez parę, więc nie uznali, nauczka na przyszłość
ja i tak w saunie siedzę bez elektroniki, puls liczę palcem i oddechem, mniej stresu i więcej resetu
Jako trener: w saunie pomiar PPG i SpO2 i tak kłamie przez rozszerzone naczynia i pot, więc tracking niewiele wnosi; lepiej złap tętno i temp ciała 15–30 min po wyjściu
Dzięki @fitnessspecialist_pl, a jak z zimną beczką po saunie, czy zanurzenie gorącego zegarka w 5–10°C zwiększa ryzyko kondensacji i mikropęknięć, lepiej odczekać?
Tak, szok termiczny to zły pomysł; @franciszek_1980 daj zegarkowi wrócić do temperatury pokojowej, przetrzyj z potu, dopiero potem woda; w beczce noś go na nadgarstku dopiero gdy jest chłodny
Wyłączyłem always on, tryb samolot, sucha 85°C max 8 min, potem prysznic letni, rok tak robię i działa, ale to rosyjska ruletka
w parowej mi pasek sparciał po miesiącu, ble
Barometr ma mały otwór wyrównania ciśnienia, para tam wchodzi, odkłada się syf i sól, membrana twardnieje i kalibracja leci, widziałem pod mikroskopem w pracy
serio, po co w saunie liczby, siedz i oddychaj, to też biohacking
Do sauny mam tanią opaskę bez barometru i mikrofonu, jak padnie to nie płaczę, a główny zegarek zostaje w szafce
Miałem raz kondensację pod szkłem po trzech wejściach sucha+zimny prysznic, znikło po dobie suszenia na półce, ale czujnik SpO2 od tej pory pokazuje bzdury przy wysiłku
Silikon w cieple mięknie, luzuje się, czujnik traci kontakt i tętno skacze, wrażenie że umierasz a to tylko paskudny fit
A co z sauną infrared, tam jest 50–60°C i sucho, bez pary, czy to realnie bezpieczniejsze dla elektroniki i klejów w sensorach?
IR grzeje tkanki głębiej, ale elektronika nadal się nagrzewa od Ciebie i powietrza; mniejsze ryzyko kondensacji niż w parowej, lecz długie sesje kumulują ciepło w baterii i klejach, więc ogranicz czas i daj chłodzenie