Szukam porównania dokładności GPS w gęstym lesie: Polar Pacer Pro vs Garmin Forerunner 255. Który trzyma lepszy ślad na singlach i pod nawisem?
mam garmina 245 i w lesie czasem pływa, ale na otwartym okej, polar u kumpla podobnie
Dzięki @mariusz1980, a próbowaleś GLONASS/Galileo i wyłączenie autokalibracji dystansu? Interesuje mnie przede wszystkim trail bieg i marsz NW.
Garmin 255 ma dwuzakresowy GNSS (L1/L5) w trybie All-Systems + Multiband i w gęstym lesie zwykle bije Pacer Pro, który jedzie L1 i mocniej filtruje ślad. Różnice widać na zakosach: 255 mniej przycina serpentyny, krócej gubi sygnał pod mokrą koroną. Ustaw: GPS: Wszystkie + multi-band, 1s recording, auto-pause off, SatIQ off w lesie. Polar bywa oszczędniejszy na baterii, ale w krótszym trailu Garmin dokładniej liczy dystans.
U mnie Garmin 955 w lesie trzyma super, Polar gorzej.
Potwierdzam 255, ale pamiętaj o czapce z daszkiem – potrafi zasłonić antenę. Z nadgarstka lepiej niż na pasku plecaka w gęstym deszczu też widać różnicę
Polar ma ładny interfejs, ale w borach nadmiernie wygładza track i skręty
Brzmi sensownie, dzięki @tracking_warszawa; sprawdzę Multiband i 1s, bo Polar często ścina serpentyny na moich pętlach, dam znać po weekendzie.
Zwróć uwagę na ustawienie ręki: przy zamaszystym NW antena nadgarstka bywa zasłaniana przez ciało, więc ślad dryfuje. Na Garminie włącz też tylko GPS+Galileo, bez GLONASS, czasem mniej multipath. Aktualne fw 16.x poprawia filtrację.
hej, a mapa w zegarku coś pomaga czy bez róznicy?
Dla mnie Garmin 255 w trybie SatIQ na skraju lasu jest ok, ale głęboko lepiej wymusić Multiband; Polar dawał krótszy dystans o 2–3% na moich trasach.