Chcę ogarnąć kalibrację domowej wagi BIA i porównać skład ciała do DEXA; ile realnie można zbliżyć %BF, czy robicie offset po badaniu, oraz jaki protokół dzienny daje najstabilniejszy trend?
DEXA to referencja kliniczna, BIA to narzędzie do trendu; skalibruj masę hantlami/kettlami, mierz rano po toalecie, bez kawy i treningu 12–24 h, notuj temperaturę i wilgotność, nawodnienie robi największą różnicę
@ipiotrek1 dzięki, a offset na tłuszcz/mięśnie ustawiasz pod wynik DEXA czy zostawić fabrykę? i ile dni uśredniać żeby wygładzić fluktuacje, 3 czy raczej 7?
Różnice wynikają z modeli BIA i stanu fizjologii: foot-to-foot często używa 50 kHz i równań populacyjnych, więc nawodnienie, glikogen i temperatura skóry zmieniają FFM/TFM; kalibracja masy: odważniki znane, zero na twardych kaflach, elektrody czyste; protokół: codziennie o tej samej godzinie, na czczo, po oddaniu moczu, stopy suche i ciepłe, brak alkoholu 48 h, brak sauny, trening min. 24 h wcześniej; zrób 5–7 kolejnych dni i policz średnią bazową; jeśli masz DEXA, możesz policzyć prostą korektę a*x+b między %BF_BIA a %BF_DEXA, najlepiej mając 2–3 punkty w różnych poziomach tkanki tłuszczowej; patrz też na kąt fazowy jako wskaźnik jakości, a nie absolutne %
U mnie DEXA 17%, waga pokazuje 12–14% zależnie od dnia, patrzę tylko na trend i dodatkowo mierzę centymetr w pasie
dziewczyny mają większą zmienność przez cykl, woda skacze i waga potrafi dodać albo odjąć 2% BF z dnia na dzień, więc robię pomiary w tych samych fazach cyklu, inaczej totalny chaos
Kalibrować impedancji w domu się nie da bez trybu serwisowego, producent trzyma wzorce dla elektrod; zostaje protokół i ewentualne ustawienie trybu athlete na stałe, oraz porównanie z DEXA tylko do korekty liniowej
@adaptogeny_koszalin jak liczysz tę korektę, jeden punkt z DEXA to chyba za mało na linię; polować na 2 DEXY w różnych poziomach BF czy wystarczy powtórka po 8–12 tygodniach?
Praktycznie: zdjęcia pod stałym światłem, fałdomierz 3-punktowy i waga BIA jako trend; DEXA raz na kwartał maks, a kasę wkładam w krew i ferrytynę, bo to bardziej zmienia formę niż magia kalibracji
serio waga z lidla kłamie, nie ma co nad nią siedzieć
Potwierdzam co wyżej: równania BIA (Kyle, Sun, fit firmy) mają bias zależny od wieku, etniczności i poziomu BF, więc absolutne wartości będą pływać; robię 7–10 pomiarów porannych, wyciągam średnią i od niej liczę korektę liniową do DEXA: BF_DEXA ≈ a*BF_BIA+b, gdzie a i b liczysz z dwóch par danych (przed i po bloku treningowym 8–12 tyg.), a potem sprawdzasz reszty; kontroluj glikogen (2 dni bez carb loading), sól stała, zero alkoholu, zero sauny, temp. pomieszczenia ~22°C; elektrody przetrzyj izopropanolem, palce/łuki pięt na oznaczeniach; jeśli masz multi-frequency, patrz na 50 kHz FFM i kąt fazowy jako robust metryki
Moja DEXA była zawyżona, bo poszedłem po śniadaniu i kawie, błąd początkującego; po tygodniu rygorystycznych poranków na wadze różnica do DEXA spadła do 1–1,5 pp, więc da się to zbliżyć
mała rzecz a robi robotę, nie stawiaj wagi na dywanie, tylko na twardych kaflach albo desce, inaczej potrafi zaniżać nawet kilogram
U mnie najlepiej działa rolling average z 7 dni, rano na czczo, po toalecie, jak wypiję 200 ml wody to BF spada o ~0,8 pp, więc protokół to podstawa
Jeśli macie Withings/Omron, tryb athlete zaniża BF gdy nie trenujecie 5x tygodniowo, więc wyłączcie, a pomiary staną się bliższe DEXA
dzięki, robię 7-dniową średnią, kafle zamiast dywanu, czyszczę elektrody i po następnej DEXA policzę prostą korektę liniową, na razie nie spinam się o absolutne % tylko patrzę na trend