Przetestowałem 7 poranków z patrzeniem na wschód słońca, bez okularów, 10–15 minut dziennie; sen głębszy, wcześniejsza senność, tętno spoczynkowe niższe o 3, mniej kawy, nastrój stabilniejszy, zero migren. Skóra spokojna, bez rumienia, waga bez zmian.
Brzmi super, o której wychodziłeś i czy patrzyłeś też w chmury? przy pierwszym świetle
@zajac start między 5:20 a 5:50, patrzyłem na jasność nad horyzontem, nie w tarczę; gdy było pochmurno, łapałem rozproszone światło przez 20 minut, bez telefonu.
Świetna robota; świt dostarcza niskie natężenie niebieskiego z dużym udziałem czerwieni i IR-A, co stroi melanopsynę w zwojowych komórkach siatkówki i synchronizuje SCN; 5–15 min bez okularów, patrzenie w pobliże słońca, nie w tarczę, potem ruch; w pochmurne dni wydłuż do 20–30 min; unikaj czapek z daszkiem; po 9:00 rośnie UV, ale rano UVA wspiera tlenek azotu; bonus: fotobiomodulacja dla skóry.
u mnie podobnie, mniej kawy i zero drzemek w pracy
Fajnie, ale placebo też działa; czy mierzyłeś światło w luksach albo sen trackerem, czy tylko subiektywnie opisałeś poprawę samopoczucia przez kilka poranków z rzędu?
Dołóż uziemienie bosą stopą na wilgotnej trawie i szklankę wody z odrobiną soli przed wyjściem; przewodnictwo lepsze, HRV rośnie, a kortyzol ładnie się kotwiczy rano, mniejszy stres w biurze do popołudnia.
@sleepexpert_kielce dzięki, czapkę zdejmowałem; @bartosz1964 mam Oura, sen głęboki +22 min średnio, tętno spoczynkowe -3; luksów nie mierzyłem, ale czuję różnicę po 3 dniach i mniej wybudzeń nocnych.
Ja biorę psa o świcie, 12 minut bez telefonu, potem krótki bieg, energia trzyma i lepiej jem śniadanie.
Przed świtem wypij 300 ml wody z solą potasową, fotony działają efektywniej i magnezem w kroplach.