Od miesiąca trackuję nastrój: szybkie 1–5 rano/wieczorem vs rozbudowana skala valence–arousal 1–9 w apce; patrzę na korelacje ze snem, kofeiną i treningiem. Co u Was lepiej działa i nie męczy? Jakie kotwice opisowe stosujecie?
u mnie 1–5 wygrywa, bo jak mam do klikania 9 opcji to mnie szlag trafia i nic nie wpisuje, prostota wygrywa
@stanislaw1988 dzięki, też czuję tarcie przy 9 poziomach; spróbuję dodać kotwice do 1–5, np. 1=leżę, 3=ok, 5=euforia; notujesz kontekst czy tylko cyferkę?
Testowałem kilkanaście podejść; praktycznie 1–5 daje lepszą zgodność dzień-do-dnia i mniej szumu, pod warunkiem mocnych anchorów i stałych godzin. U mnie: 1=niezdolny do pracy, 2=ciężko, 3=neutral, 4=lekko pozytywnie, 5=flow. Dodatkowo 2–3 razy dziennie krótkie EMA, bez analizowania “dlaczego”, żeby nie wprowadzać reaktancji. Valence–arousal dodaję tylko w eksperymentach z oddechem/kofeiną, bo rozróżnia pobudzenie. Klucz: notuj też sen, alkohol i PMS/weekend; korelacje nagle stają się czytelne.
Krótka uwaga: przypomnienia co 3h robią różnicę, inaczej zapominam i bias rośnie
Ja przeszedłem z 1–5 na 0–100 suwak, bo czuję subtelne zmiany po medytacji; minus: więcej hałasu, więc uśredniam tygodniowo i patrzę na trendy, nie pojedyncze dni.
papierowy dziennik + 1–5 i kreski godzinowe, serio mniej kombinuję i lepiej widzę dołki po słabej nocy, apki mnie rozpraszają